
Generał Dywizji
Dzięki pomocy przyjaciół z zachodu, Polska nie była przygotowana dowojny z Niemcami, bolszewikami ani z nikim innym. Znając stan finansów państwa Polskiego, które istniało zaledwie 19 lat, twórca niepodległego Państwa Polskiego,Marszałek Józef Piłsudski, zakładał, , że Polska nie ma żadnych szans na wojnę jednoczesną z dwoma potężnymi odwiecznymi wrogami. Proponował zachowanie neutralności w stosunku do Niemiec i bolszewików. Taka koncepcja była preferowana już po śmierci marszałka. Szef polskiej dyplomacji, pułkownik Jozef Beck zawierał sojusze z Niemcami, Sowietami. Sojusze obronne z Francuzami i Anglikami. W Polsce robiono więcej niż wszystko aby nie prowokować Niemiec. Niestety, nie udało się. W wyniku odwiecznych porozumień plemion germańskich które parły na wschód celem zdobycia przestrzeni życiowej lebensraum i dzikich plemion ruskich prących na zachód, celem zdobycia ogłady. W dniu 23 sierpnia 1939 roku, podpisano w Moskwie tak zwany pakt Ribbentrop-Mołotow. Pakt o Nieagresji pomiędzy III Rzeszą Niemiecką i Związkiem Sowieckim, jak i kodycyle do tajnego protokołu dodatkowego stanowiącego załącznik do tego Paktu. Rosja bolszewicka i hitlerowskie Niemcy dokonały IV Rozbioru Polski. Niemcy napadły na Polskę jak zwykle w barbarzyński sposób bez wypowiedzenia wojny.Siedemnaście dni później zrobiły w podobny sposób hordy bolszewickie, ale im akurat nie ma się co dziwić. Plan wojny opracowany przez Sztab Naczelnego Wodza w marcu 1939 roku, przewidywał obronę na rubieżach zachodnich. Później wojska polskie miały sie wycofywać na linię Wisły, Narwi i Sanu, gdzie miała powstać ostateczna linia obrony. W dniu 9 wrzesnia Szef sztabu Naczelnego Wodza Generał dywizji Wacław Teofil Stachiewicz wydał rozkaz Generałowi brygady Franciszkowi Kleebergowi, utworzenie w oparciu o 20 i 30 Dywizje Piechoty organizowanie obrony Polesia, na linii rzek Muchawiec -Prypeć. W wyniku ataku bolszewików na Polskę, generał Franciszek Kleberg, postanowił wycofać sie do Rumunii., bądź na Wegry. Straciwszy kontakt z wyższym dowództwem, postanowił zawrócić i iść na pomoc Warszawie. Do Grupy dowodzonej przez Generała Franciszka Kleberga,w dniu 17 IX września weszła Podlaska Grupa Kawalerii gen. L. Kmicic-Skrzyńskiego , jednostki zgrupowania "Brzoza" dowódca płk O. Brzoza-Brzezina i Dywizja kawalerii "Zaza"pod gen. Z.Podhorskim otrzymały 28 września status Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie" Grupa liczyła około 17 000 żołnierzy. W dniach 29-30 wrzesnia, rozbiła jednostki bolszewickie pod Jabłonią i Milanowem. W wyniku braku amunicji, początkowo, SGOP. planowała marsz na Dęblin, celem uzupełnienia amunicji w Składnicy uzbrojenia Nr 2 w Stawkach k/ Dęblina. W dniu 28 wrzesnia, Generał Franciszek Kleeberg, dowiedział się o kapitulacji warszawy. W takiej sytuacji, Generał Franciszek Kleeberg, postanowił prowadzić walki partyzanckie w rejonie Kock-Radzyń-Łuków. Do walki przeciw SGOP, Niemcy wysłali: 1 października 13 Dywizje Zmotoryzowaną, czwartego października 29 Dywizję Zmotoryzowaną.Obie zmotoryzowane Dywizje niemieckie otrzymały rozkaz zniszczenia SGOP. Obie niemieckie dywizje zmotoryzowane, nie potrafiły odnieść zwycięstwa. W dniu 6 października Generałowi Klebergowi kończyła sie amunicja. Około 2 w nocy Generał Kleberg postanawia kapitulować. Około godziny 10 SGOP zaczęła składać broń w rejonie Czarnej
Wojska Polskie dowodzone przez Generała Franciszka Kleeberga, odniosły taktyczny sukces. Jednakże brak amunicji i wyżywienia dla ludzi i koni, zmusił Generała Kleeberga do kapitulacji.
Ostatni rozkaz generała Kleeberga do żołnierzy SGO "Polesie":
Żołnierze!
Z dalekiego Polesia, znad Narwi, z jednostek, które oparły sie w Kowlu demoralizacji - zebrałem Was pod swoją komendę, by walczyć do końca.Chciałem iść najpierw na południe - gdy to się stało niemożliwe - nieść pomoc Warszawie.
Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami.
Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca.
Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadzie, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może.
Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili - każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie. Dziękuję Wam za Wasze męstwo i Waszą Karność, wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni.
Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie.
Generał dywizji Franciszek Kleeberg, był jedynym Polskim Generałom,
który nie przegrał żadnej bitwy. Skapitulował pod Kockiem z powodu braku amunicji i pożywienia dla żołnierzy i koni. Po bitwie dostał sie do niewoli. Przebywał w Oflagu IVB w twierdzy Königstein. Zmarł 5 kwietnia 1941 roku w szpitalu wojskowym w Weisser Hirsch. Pochowany na cmentarzu w Neustadt. W 1969 prochy gen. Franciszka Kleeberga przewieziono do kraju i 5 października złożono na cmentarzu Wojennym w Kocku.Odznaczenia: Krzyż Komandorski, Kawalerski, Złoty i Srebrny Orderu Virtuti Militari
Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski
4-krotnie Krzyż Walecznych
Austro-węgierski medal zasługi wojskowej Signum Laudis
Krzyż Komandorski Orderu Legii Honorowej
Krzyż Żelazny II kl.